Z polskiej ekipy najlepiej spisał się Kamil Stoch-msc.9. Pozostali Polacy:
-Krzysztof Miętus-14.
-Maciej Kot-16.
-Piotr Żyła-22.
-Dawid Kubacki-30.
Drugi z dzisiejszych konkursów zakończył się na pierwszej serii, gdyż jak to zwykle bywa w Harrachovie wiatr uniemożliwił dalsze skakanie.
Zwycięzcą zosatł ponownie Gregor Schlierenzauer (197,5m). Za nim był Jan Matura (194,5m) oraz Jurij Tepes (193,5m).
Z Polaków ponownie najlepszy był Kamil Stoch, który tym razem zajął miejsce 8.
Pozostali Polacy:
-Piotr Żyła-13.
-Maciej Kot-16.
-Krzysztof Miętus-23.
-Dawid Kubacki-34.
Warunki nie dały dziś zawodnikom "polatać" i niestety nie oglądaliśmy zbyt dalekich lotów, zwłaszcza w tych drugich zawodach. Było też kilka niebezpiecznych sytuacji jak np. skok Dawida Kubackiego, który w powietrzu dostał mocny podmuch wiatru i musiał ratować się przed upadkiem oraz Jurij Tepes, który nie ustał swojego skoku na 220 m, a byłby to nowy rekord skoczni. Harrachov to Harrachov co roku ta sama "śpiewka", ciągłe problemy ze sprawnym przeprowadzeniem zawodów, przestoje i długie opóźnienia. Nie można mówić tu o sprawiedliwych zawodach, ale obiektywnie patrząc skoki nigdy takie nie będą, zawsze będą zależeć od natury mimo iż obecnie próbuje się to coraz bardziej zmieniać. A to sprawia że skoki nie dość że stają się nie czytelne dla kibiców to na sprawiedliwości wcale nie zyskują i przykładem może być tu możliwość zmiany belki przez trenera. Pozostawiam wam opinie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz