
Piątkowe zawody drużynowe rozgrywane na Wielkiej Krokwi w Zakopanem zwyciężyli Słoweńcy (963,5 pkt.). Tóż za nimi była prowadząca na półmetku zawodów Polska (954,4 pkt.). A najniższe miejsce na podium należało do Austrii (931,1 pkt.).
Słabo spisali się faworycie tego konkursu- Norwegowie, zajęli oni dopiero 7 lokatę.
Mimo dobrych prognoz na dzisiaj, zawody odbyły się w bardzo ltrudnych warunkach. Widać było, że czasami nawet czołowi zawodnicy sobie z nimi nie radzili. Ofiarą złych warunków padł także Krzysztof Miętus, którego z pewnością byłby dłuższy gdyby tylko nie ściągnęło go na zeskok. No cóż nie wiele dziś zabrakło do zwycięztwa i pewnie trudno się cieszyć z miejsca drugiego gdy do pierwszego tak nie wiele traciliśmy, no ale naszych chłopaków stać na wiele i myślę, że dziś udowodnili nam jak bardzo są ambitni, na co ich stać i, że zły początek sezonu już dawno mają za sobą.
Jutro konkurs indywidualny, a przed nim kwalifikacje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz